Camino del Norte 2015 / part 5

2015-06-06 08.59.06a
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

La Isla -  Villaviciosa – Gijon

Przy porannej toalecie patrzę  z przerażeniem na moje  spuchnięte oko. Z trudnością mogę je otworzyć; coś musiało mnie nocą uczulić. Na szczęście Michele ma jakieś krople do oczu i od razu mi je aplikuje,  a ja przykładam jeszcze  zimne kompresy.

Nic więcej nie mogę zrobić w tej wioseczce, gdzieś daleko od Boga ( czytaj : „od lekarza”) , więc po tych zabiegach i lekkim śniadanku wyruszam na szlak.

Początek drogi prowadzi kilka kilometrów wzdłuż szosy aż do miasteczka Colunga, gdzie zatrzymuję się , aby napić się kawy w pierwszej , czynnej kawiarni. Docierają tam również moje Francuzeczki. Barman ( właściciel ?) jest niesamowicie  sympatyczny i wygląda to tak , jak by cały Wszechświat  chciał mi uprzyjemnić tę chwilę, bo też nigdy przecież nie wiemy co będzie potem… Carpe Diem !

Pora jednak ruszyć dalej na szlak.

SAM_1413                         Colunga, maszerują Francuzeczki   / Colunga -  the French are marching

Pogoda jest bardzo brzydka, wprawdzie nie pada mocno, ale niebo jest zupełnie zaciągnięte  i od czasu do czasu siąpi drobny deszczyk, tak że praktycznie cały czas idę w pelerynie.

2015-06-06 08.59.06a                    Sympatyczna nazwa, aż się robi cieplej na duszy  / Nice name,  gets warmer   soul

Szlak jest na tyle piękny na ile trudny.  Podobno te odcinki, aż do Gijon, należą do najtrudniejszych na Camino Norte.  Pamiętam do dzisiaj  mozolne wspinanie się pod  górę;  wydawało mi się, że ona po prostu nie ma końca, a potem niemniej uciążliwe , dość strome schodzenie . Wejście pod górę prowadziło asfaltem, zejście natomiast  leśnymi ścieżkami i było to o tyle niebezpieczne, że łatwo można się było poślizgnąć na mokrym podłożu. Uwaga jest cały czas napięta. Musiało być ciężko, bo nie mam żadnych zdjęć z tego odcinka.

Dodatkową trudność sprawiają  zmiany szlaków spowodowane robotami drogowymi. Hiszpania ostatnimi laty,  bardzo  mocno inwestuje w rozbudowę zarówno dróg jak i sieci kolejowej. Stąd częste objazdy ( czy obejścia), co nie tylko wydłuża trasy ale i wprowadza nieco zamieszania  w ich oznakowaniu.

Kilka kilometrów przed Villaviciosą moje Francuzeczki postanowiły odbić od tego  szlaku i skierować się na Oviedo, tak aby potem kontynuować  wędrówkę szlakiem Camino Primitivo.  Ja jednak chcę pozostać na Camino Norte, a ściślej  mówiąc  na Camino Costa ( czyli na szlaku idącym  wzdłuż wybrzeża) . Żegnamy się , tak jakoś nie wierząc, że się już możemy nigdy nie spotkać.  Patrzyłam za nimi długo,  dopóki nie znikły mi z oczu. Życie jest jednak pełne niespodzianek i na końcu drogi jeszcze się spotkamy ( ale nie uprzedzajmy faktów).

A zatem znowu idę sama. Tak naprawdę zawsze wędruję sama, ale przyjemna jest myśl, że na postoju, w albergue, będzie jakaś znajoma, przyjazna buźka.

Villaviciosa  ( dawniej zwane Maliayo) to bardzo ładne i  miłe miasteczko, a nazwę jego tłumaczy się jako ” Miasto Bogate”.   To m.in. centrum sadownicze jabłek i produkcji cydru. Trunek ten jest tu w powszechnym użyciu. Trudno mi było jednak w pełni docenić uroku i bogactwa tego miasta, bo dzień był wyjątkowo brzydki: lało, siąpiło, wiało. 2015-05-12 12.53.27a

              Villaviciosa, pomnik jabłek   /  Villaviciosa – The apples’ monument

W miasteczku  działał kiedyś  jeden ze szpitali dla pielgrzymów,  obecnie nie ma po nim śladu. Nie ma też niestety albergue, więc melduję  się w hotelu. Cena przyzwoita, jakkolwiek  brakuje mi  czegoś  w rodzaju „atmosfery drogi”. Hotel jest  zawsze taki bezosobowy, anonimowy.  Poza tym zaczynam odczuwać zmęczenie, takie generalne znużenie organizmu  i  zastanawiam się nad zrobieniem sobie jakiegoś dnia wolnego.

Następnego dnia wyruszam  jednak na szlak,   w nadziei, że  dotrę w ciekawsze miejsce i wtedy trochę sobie pofolguję. Już nie pada, nawet trochę się niebo rozjaśniło.

Dzisiaj powinnam dotrzeć w okolice Gijon. To dosyć długi etap , niemal 30 km w górzystym terenie. Ale około 5 km przed Gijon jest Camping Deva i tam też można skorzystać z noclegu. Część z nocujących tu pielgrzymów zamierza z tego skorzystać.

Kilka kilometrów za Villaviciosą, to znaczy kilkaset metrów wyżej, podziwiam z góry pole golfowe dla miejscowej elity…

SAM_1440                                                          Pole golfowe    /  The golf – course after Villaviciosa

2015-06-07 08.36.00a                                        Rankiem na szlaku   /in the morning… I like this kind of selfie

SAM_1444a

                    La Esperanza czyli „Nadzieja ”   / La Esperanza  it means  ” The Hope”           

A potem przeoczyłam , niestety,  kierunkowskaz na Camping Deva , więc nie pozostaje mi nic innego jak dojść do samego Gijon.

SAM_1445                                                     Widok z góry na Gijon / Top view of Gijon

Najtrudniejsze są   ostatnie kilometry do centrum  miasta , a potem jeszcze w poszukiwaniu noclegu. W mieście nie ma albergue, korzystam zatem   z noclegu w schronisku młodzieżowym, ale absolutnie go nie polecam.   Schronisko leży dosyć daleko od centrum i jest naprawdę mało sympatyczne. Kiedy już tam się doczłapałam, nie miałam ani siły ani ochoty, aby wracać do centrum. A szkoda,  bo jest to miasto warte obejrzenia . Niestety, nie jest się w stanie łączyć zawsze harmonijnie  swoje potrzeby duchowe   i  turystyczne. Może kiedyś, może innym razem…

Gijon  to  portowe miasto nad Zatoką Biskajską i największe miasto Asturii ( ok. 300 tys. mieszkańców), a historia jego jest długa i bogata.  Pierwsze wzmianki o osadnictwie w tym miejscu sięgają VI – V w. p.n.e.

Wstępnie planowałam zrobić sobie tutaj dzień przerwy, buntują się bowiem już bardzo moje nóżki i mój kręgosłup. Miejsce  jest jednak  mało sympatyczne, zatem   odsuwam ten zamiar na „jakieś tam potem”…

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>